GMO – dobro czy zło?

Tagi: ,

„Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest. Tylko dawka o tym decyduje’’ Paracelsus

Co to jest i jak powstaje?

GMO (Genetically Modified Organisms) – organizmy, które dzięki metodom inżynierii genetycznej, a mianowicie modyfikacji w ich genomie, uzyskały nowe cechy. Metoda ta polega na przeniesieniu fragmentu DNA z obcego organizmu do organizmu macierzystego. W ten sposób otrzymuje się nowe organizmy, które nie występują w naturze i uzyskanie ich w naturalnych warunkach np. poprzez rozmnażanie nie jest możliwe.

Strach przed GMO.

Pomijając wpływ mediów, które często w sposób nieobiektywny przedstawiają temat GMO, strach przed żywnością transgeniczną (modyfikowaną), w dużej mierze jest skutkiem braku wystarczającej wiedzy. Ludzie zazwyczaj mają ograniczone zaufanie do nowych technologii a czasami po prostu ponosi ich wyobraźnia. Oczywistym jest, że burakowi nie wyrośnie ogon, a jabłka nie dostaną skrzydeł. Jednak formy, jakie często przybierają modyfikacje, np. sałata z genem szczura czy ziemniaki z genem meduzy, budzą różne odczucia. Trzeba przyznać, że dla laika już samo wyrażenie ‘’modyfikowany genetycznie’’ zawiera przekaz, który może niepokoić.

Czy jesteś w stanie całkowicie uniknąć spożywania żywności GM?

Musisz uświadomić sobie, że produkty zawierające GMO, codziennie pojawiają się na twoim stole – czy tego chcesz, czy nie. W tej kwestii liczby mówią same za siebie. USA jest największym producentem soi na świecie. Ponad 90% soi produkowanej w Stanach Zjednoczonych to właśnie soja transgeniczna. Łącząc to z faktem, iż 60% światowej żywności posiada w swoim składzie soję, można bardzo łatwo przekalkulować, że całkowite uniknięcie spożywania GMO graniczny z niemożliwością. W Polsce 80% pasz przeznaczonych dla zwierząt to pasze modyfikowane genetycznie, a więc jedząc mięso, również spożywasz GMO. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, można przypuszczać, że nie ma takiej osoby na świecie (lub jest ich bardzo mało), która przez całe swoje życie nie zjadłaby produktu zawierającego żywność transgeniczną. Oczywiście w wielu przypadkach są to śladowe ilości, więc nawet, jeżeli jesteś zagorzałym przeciwnikiem żywności GMO, nie oznacza to, że masz zacząć głodować.

GMO ma równie wielu zwolenników co przeciwników. Poznaj argumenty za i przeciw.

Argumenty zwolenników:

  • zmniejszenie zużycia pestycydów (oprysków),
  • badania organizmów modyfikowanych nie wykazują szkodliwości dla zdrowia ludzkiego,
  • rośliny GM są tańsze i bardziej wydajne, dłużej pozostają świeże,
  • rośliny GM mogą być uprawiane w niekorzystnych warunkach glebowych, a także klimatycznych np. mróz, susze,
  • rośliny GM mają zwiększone wartości odżywcze i dodatkowe witaminy.

Argumenty przeciwników:

  • produkty GMO mogą oddziaływać negatywnie na zdrowie (zwiększenie ryzyka alergii, bezpłodności czy nowotworów),
  • w wyniku krzyżowania się roślin GMO z naturalnymi istnieje możliwość powstania super-chwastów (odpornych na pestycydy),
  • zagrożenie dla bioróżnorodności (np. wykluczenie przez kukurydzę modyfikowaną innych jej gatunków),
  • istnieje możliwość uodpornienia się organizmu ludzkiego na antybiotyki, ponieważ do produkcji GMO używa się genów na nie odpornych,
  • nieznane są skutki długoterminowego spożywania produktów GMO.

To tylko część argumentów obu stron. Niektóre z nich są niepodważalne. Inne zaś są tematem sporów. Jeden argument rodzi trzy kontrargumenty, z których na wzór mitycznej Hydry lernejskiej powstaje dziewięć kolejnych i dyskusji nie ma końca.

Oczywiście istnieją również aspekty etyczne i ekonomiczne. Zostały one celowo pominięte. Omawianie, którym korporacjom i instytucjom GMO jest na rękę, a dla których to wiatr w oczy, nie służy ocenie produktu samego w sobie. Zastanawianie się nad tym, czy można ingerować w naturę i tym samym w jej stwórcę, również nie sprzyja obiektywizmowi tej oceny.

Pozytywna ciekawostka.

Uwolnienie transgenicznych komarów spowodowało znaczny spadek populacji tych krwiopijnych nosicieli wirusa dengi (śmiertelna choroba wirusowa przenoszona przez komary). Zjawisko to polega na uszkodzeniu genomu samic komarów w ten sposób, aby same mogły się rozmnażać, lecz by ich potomstwo było bezpłodne. Następnie wypuszcza się je do środowiska, w którym panuje choroba. W ten sposób można skutecznie zredukować ilość nosicieli groźnego wirusa. Na Kajmanach naukowcy zanotowali spadek nosicieli o 80%, a w Brazylii aż o 90%.

Podsumowując

GMO jest pojęciem bardzo szerokim i każdy jego przypadek czy aspekt trzeba oceniać oddzielnie. Genetycznie modyfikowane organizmy z pewnością niosą ze sobą wiele pozytywnych jak i negatywnych następstw i jak każda nowa technologia budzą niepokój. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytania czy jest to dobre czy złe, bezpieczne czy nie. Nic na świecie nie jest w stu procentach bezpieczne. W świetle przedstawionych informacji sam powinieneś zdecydować, jakich aspektów GMO jesteś zwolennikiem, z którymi chcesz walczyć, których się wystrzegać, a które po prostu zaakceptować.

Tomasz Kaliszak – student dietetyki

  • http://www.mojdietetyk.pl/artykuly/zapraszamy-serdecznie-do-przygody-ze-zdrowym-odzywianiem.html Zapraszamy serdecznie do przygody ze zdrowym odżywianiem.

    [...] GMO – dobro czy zło? [...]

  • http://www.mojdietetyk.pl/artykuly/slow-food.html Slow food

    [...] Sprzeciwianie się genetycznym modyfikacjom roślinności (GMO); [...]

  • a;a;;a

    bardzo ladnie

  • Magda, mgr bt

    Niezły artykulik… :) z tym, że ja osobiście – jako biotechnolog – jestem zagorzałą zwolenniczką GMO, i wiem, że genetycy mają odpowiedź na każdy zarzut przeciwników, dlatego nie zgadzam się ze zakończeniem, ale biorąc poprawkę na „ograniczone zaufanie do nowych technologii” i „brak wystarczającej wiedzy” – nieźle :)
    Pozdrawiam :)

Zapamiętaj!

Spożywanie kwasów omega-3 (występujące w rybach i owocach morza) zwiększa odporność na depresję.

Zapisz na newsletter

Będziemy inspirować Cię pysznymi przepisami, informować o nowinkach związanych ze zdrowym odżywianiem i promocjach w naszej ofercie.