Mój Dietetyk Pyta (5) – wywiad z Panią Ewą

p. Ewa Tryt

Przed nami kolejna niesamowita historia, tym razem Pani Ewy Tryt, która wzięła udział w naszym ogólnopolskim programie „Letnie Metamorfozy”. Pani Ewa to istny wulkan energii, którą postanowiła ukierunkować na uzyskanie lepszej, szczęśliwszej, zdrowszej wersji siebie! Misja zakończyła się sukcesem. Sprawdźcie jaką przeszła drogę.

Pani Ewa Tryt
Masa ciała: -8,3 kg w ciągu 10 tygodni!
Tkanka tłuszczowa: -3,8 %
Obwód w talii: -9 cm!

Skąd dowiedziała się Pani o programie „Letnich Metamorfoz”?

Pani Ewa: O programie dowiedziałam się z Internetu, a konkretnie z Facebooka.

Co sprawiło, że zgłosiła się Pani do projektu?

Znajomi zmotywowali mnie, abym zgłosiła się do projektu. Myślę, że był to dla mnie ostatni moment, aby wreszcie zrobić coś ze swoim ciałem.

Jak wyglądały początki kuracji?

Powiem szczerze, że trochę bałam się tej kuracji (obawa, że nie będę w stanie dotrzymać regularności posiłków, że będę chodziła głodna-zła :-). Okazało się jednak, że jeśli się czegoś bardzo chce, to wszystko można jakoś pogodzić. Stosowałam się ściśle do wskazówek mojej dietetyczki pani Pauliny Liszki i bardzo szybko przywykłam do nowego sposobu odżywiania.

Jaki był najtrudniejszy moment podczas wprowadzania nowych nawyków?

Nie miałam trudnych momentów :-)

Jakie były reakcje rodziny i znajomych na zachodzące w Pani zmiany?

Znajomi i bliscy bardzo mi wtórowali, a jak pojawiły się pierwsze efekty mojej pracy nad sobą, jeszcze bardziej trzymali za mnie kciuki.

Zmiany zewnętrzne widać gołym okiem, a jakie zaszły zmiany wewnętrzne?

Zmiany wewnętrzne, to przede wszystkim poczucie pewności siebie i wiara w samą siebie, wypracowanie silnej woli.

Co powiedziałaby Pani osobom, które ciągle wahają się i nie mogą podjąć decyzji o rozpoczęciu kuracji?

Myślę, że nie ma co się wahać, tylko trzeba zacząć działać, bo NAPRAWDĘ WARTO!!! Myślę, że niektóre osoby boją się rozpocząć dietę ze względu na to, że będą bały się chodzić głodne, a w tych dietach nie ma takiej opcji – posiłki super dobrane -nie ma mowy o podjadaniu :)

Jak wyglądała pomoc ze strony dietetyka?

Spotkania początkowo co tydzień, później co dwa tygodnie – konsultacje w sprawie stosowania zamienników itp.

Patrząc z perspektywy czasu… Było warto?

WARTO! WARTO! WARTO! :) Dziękuję, jestem bardzo wdzięczna, za możliwość wzięcia udziału w programie “Letnich Metamorfoz” oraz za cenne wskazówki dietetyczne.

4 szybkie odpowiedzi:

-> Ulubiony posiłek z menu zaproponowanego przez dietetyka to: Aromatyczny kurczak po meksykańsku z ryżem.

-> Podczas kuracji pierwszy raz spróbowałam? Borówki z białym serem.

-> Moim kolejnym celem jest? Zrzucenie kolejnych kilogramów.

-> W najbliższej przyszłości planuje? Osiągnąć wymarzoną figurę.

Ty również możesz znaleźć swój:

Szczęśliwy Sposób Odżywiania

Nowość! Kuracja Online

Napisz do nas!

Umów się na wizytę